Home
Nina
07 July 2008 @ 10:37 pm
życie się toczy, wakacje mijają mi przez palce, a ja jaki nic nie robiłam, tak nic nie robię. pomijając tak przyziemne sprawy jak na przykład zakupowanie, sprzątanie i mycie - bleah! - naczyń xD
może mi ktoś wyjaśnić, dlaczego mając 20 lat, rodzice ciągle mówią mi, co mam robić i wymagają, żebym ich słuchała? no okej. jestem na ich utrzymaniu, ale przecież człowiek dorosły powinien móc decydować sam o sobie, a nie żeby mu kazali na przykład chodzić do kościoła. wiem, śmieszne xDDD
czepiają się mnie o dosłownie wszystko. a to zostawiłam otartą szafkę w łazience, a to nie zakręciłam pasty do zębów, jak nie pozmywam to tragedia, a teraz nawet czepiaja się mojego kochanego uzależnienia - kompa xD mama weszła dzisiaj do domu z rachunkiem za prąd w ręce i od progu zaczęła się na mnie drzeć, że za dużo płacimy i mam ograniczenie na długość siedzenia xDDD no sooory...

no. to tak sobie musiałam ponarzekać, uf.

lr - fajnie się słucha mptrójek z tego mojego telefonu ;)
 
 
Current Mood: lazy
Current Music: metallica - nothing else matters
 
 
Nina
22 June 2008 @ 12:07 am
Bojowe nastawienie do życia, bo postanowiłam sobie, że wezmę się w garść i pozałatwiam kilka spraw. Szkoda, że nie wzięłam się za to wcześniej, jak miałam jeszcze szansę zdać egzaminy xD Ale - mniejsza o to. Jednym z postanowień jest odkurzenie LJ'a, w czym ofc, już tradycyjnie pomagała [info]soriso, za co ogromny ukłon w jej stronę i rozruszanie się umysłowe oraz fizyczne.

Plany na wakacje?
Wyjazdów zero, chyba że na krótko gdzieś pod namioty (już widzę siebie pod namiotem xDDDDDDDDDDDD). Planuję (dokładnie - znowu...) iść do pracy, zarobić trochę kasy no i... Nauka. Bo że jednego nie zdałam, to wiem na pewno. Nawet się na nim nie zjawiłam xp A na wyniki z drugiego czekam do 24.06, więc... kciuki!
Ameno ^^
Tags:
 
 
Current Location: Katowice
Current Mood: predatory
Current Music: Tegan and Sara
 
 
Nina
Jutro mam egzamin, świetnie. Wszystko mi się już pojebało, wojny polsko-szwedzkie z wojnami polsko-rosyjskimi i polsko-tureckimi, gdzieś tam byli też Krzyżacy, partie polityczne do 1914 roku i powstania. Już widzę, jak zdam. Haha. Dobrze, że jest jeszcze drugi termin, 25 lutego dość daleko, dam radę.

Jakby tego było mało, uzależniłam sie na amen od OTH i zamiast się uczyć przez ten tydzień, za dużo oglądałam/słuchałam muzyki/gadałam na tlenie (i/lub gg)/grałam na rpgach.  A 4 sezon dobiega końca i co ja zrobię Oo

Jestem głodna, chce mi się palić, a co najgorsze - nie chce misie uczyć, najnormalniej mi to wszystko nie wchodzi do głowy, a wojen światowych nawet jeszcze nie tknęłam. I głowa mnie boli. I niech mnie ktoś przytuli, no.
 
 
Current Location: dzień przed egzaminem
Current Mood: blah
Current Music: Nickelback
 
 
Nina
28 January 2008 @ 11:23 pm
tak mi jakos smutnawo. jutro mam poetykę, teścik, a jakoś nie bardzo się na razie boję - stres się zacznie rano zapewne, jak nie będę w stanie zjeść śniadania, bo będzie mi niedobrze. nie chce mi się robić wielkich liter, bo nie. poza tym i tak nikt tego nie czyta, co jest właściwie dobre, bo pisuję tutaj tak od rzeczy... chociaz o mnie i tak ludzie mają mniemanie takie, jakie mają. bo ostatnio na ten przykład, dowiedziałam się, że się mnie niektórzy boją, inni nazwali mnie złośnicą i gadułą O.o ja i gadulstwo? no srsly...

tak sobie siedzę, słucham, słucham i siedzę i przedłużam maksymalnie relaks. tu znów do głosu dochodzi moja teoria, że jak położę się spać teraz, zasnę za chwilę i za moment już bedzie rano. a jesli posiedzę dłużej, to rano nastanie po takim samym czasie, ale mnie się będzie zdawało, że po dłuższym. pierdolę od rzeczy, wiem xD

dupa mnie boli od siedzenia nad poetyką, kark takoż. nie ma kto zrobić mi masażu, jestem już stara i w ogole, life sucks.
 
 
Current Mood: tired
Current Music: Myslovitz
 
 
Nina
25 January 2008 @ 04:50 pm
Nawet tata mi tak powiedział, kiedy stwierdziłam, że chyba muszę sobie jakiś krem przeciwzmarszczkowy kupić xD

No to się znowu o rok postarzałam. Przybyło dwanaście miesięcy na koncie, kilka nałogów, trochę głupoty w głowie ^^. Właściwie nie powinnam wcale imprezować, bo za...4 dni mam test z poetyki a za niecały tydzień egzamin z historii i nie wiem, naprawdę nie wiem jak dam z tym radę, ale pieprzyć to. Idę na piwo urodzinowe a jutro piję z kuzynami (pod warunkiem, że przyjdą xD)

Dostałam paczkę od Troj mojej kochanej ([info]kocyk_cyk) i sama nie wiem, czy cieszyć się bardziej z pięknych rysunków (Kellerman *.*) czy z płyt (kolejne sezony oth między innymi *.*). Tak więc po nocach zamiast się uczyć, to oglądam ^^'

Anyway, walić naukę, najwyżej będe przedłużać sesję do marca xD

I to by było na tyle, napisałam tak tylko, w ramach odżywiania LJ'a.
 
 
Current Location: Katowice
Current Mood: excited
Current Music: Haley James Scott - October
 
 
Nina
20 January 2008 @ 04:00 pm
... relaksu, relaksu to czaaas.
Zrobiłam sobie krótką przerwę w nauce na staropolkę, o. Siedzę nad tym odkąd wstałam (z małą przerwą na obiad i operdalanie siostry, bo wycinała, a mnie nawet to przeszkadzało. Wiem, wiem, staję się jeszcze bardziej upierdliwa, kiedy muszę robić coś, na co nie mam najmniejszej ochoty) i nic nie wiem ^^''

Moja kochana [info]kocyk_cyk ma dzisiaj urodziny, więc tutaj jeszcze raz - wszystkiego najlepszego Dziupku ;*** pozaliczaj tam wszystko (i wszystkich, na których masz ochotę xD) i studiuj dalej, bo przynajmniej jedna z nas powinna coś osiągnąć na wyższym stopniu szkolnictwa xP. Kosiam Cię ;*

Moja druga kochana, [info]panna_sol dzisiaj pojechała sobie daleeeko, do Krynicy i nawet nie chce, żebym do niej zadzwoniła, bubu. Czuję sie zraniona etc. I ofc już tęsknię.

Czy ktoś ma jakąś receptę jak nauczyć się historii Polski w niecały tydzień? Jeśli tak, to poproszę, zapłacę każdą cenę. A jeśli przy okazji będzie recepta ta uwzględni minimalny nakład pracy i maksymalne korzyści, obiecuję być niewolnicą tego kogoś do końca życia (a przynajmniej do końca studiów).

Dopsz. Wracam do staropolki i twórczości hagiograficznej Wincentego z Kielczy (nie z Kielc, a Kielczy na opolszczyźnie!), bo wzywa mnie, odkąd tylko załączyłam komputer.

P.S. Nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońca, ale ten LJ chyba oszywa *.*
 
 
Current Location: Katowice
Current Mood: crappy
Current Music: Sinead O'Connor
 
 
Nina
18 January 2008 @ 06:24 pm
Tytuł tak a propos Matrixa, który chyba dzisiaj leci. Nie wiem co prawda, czy to ta część, bo dawno już przestałam je rozróżniać (etap fascynacji Keanu minął xD).

Nadal studiuję, ale to może się skończyć lada dzień, bo chociaż zostały mi tylko trzy rzeczy do zaliczenia, to te trzy rzeczy są zuem. Wielkim zuem, przez co mogę zakończyć swoją przygodę z uczelnią.

Nic ostatnio nie oglądam. Nic ostatnio nie czytam (poza staropolką rzecz jasna *rzyga*). Słucham tylko muzyki i rozmawiam na tlenie (bo na gadu jakoś nie mam ochoty, więc udaję, że mnie nie ma ^^').

Jezu. Tak dawno tu nie pisałam, że nawet nie mam za bardzo pomysłu, co bym mogła... Więc lepiej skończę.
Przesłania w tej notce nie ma, więc się nie doszukuj. Chyba, że jako przesłanie będziesz traktować : "Żyję."
 
 
Current Location: Bez zmian, Katowice
Current Mood: apathetic
Current Music: Myslovitz
 
 
Nina
22 November 2007 @ 04:33 pm
Niemamjużsiły.

Dopadła mnie melancholia i wkurwienie na świat, dzisiaj byłam o krok od zdzielenia w łeb torbą chłopca, który kopnął grudę śniegu, któraż to gruda zatrzymała się na moim bucie. Wr, wr.
Poza tym, wkurwia mnie facet z historii, ma twarz jak cholera jasna pedofil i chce odejmować na egzaminie punkty. Och, i najważniejsze, nienawidzi filologów.

Zaraz mam jechać na pieprzone nauki pomocnicze, na które nic nie przeczytałam, a jak mnie tak kobieta zapyta, to chyba jej wsadzę długopis w tyłek albo w nos.

I dzień dzisiejszy zakończy się bankowo albo atakiem furii, albo płaczem, albo i jednym, i drugim.
Amen.
Idę stąd.
 
 
Current Mood: exhausted
 
 
Nina
06 November 2007 @ 08:20 pm
NIENAWIDZĘ KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ. NIE. NA. WI. DZĘ.
Nienawidzę pierdolonych autobusów pospiesznych, które się spóźniają.
Nienawidzę pieprzonych autobusów miejskich, które przyjeżdżają za wcześnie.
Nie cierpię tramwajów, które co chwilę się psują, śmierdzą i blokują jazdę innym tramwajom.

Poza tym, nie lubię angielskiego ani kobiety, która mi wstawiła wczoraj banię z tego pięknego języka.
Nie cierpię betonowych schodów, po których spadają telefony.
Wkurwia mnie moja siostra, najchętniej zakleiłabym jej ryj taśmą klejącą.
Mam dość studiowania, nie nadaję się, jestem za głupia i nie chce mi się zmyć starego lakieru z paznokci.
I nikt mnie nie kosia.
Life sucks. Srsly.
 
 
Current Mood: angry
 
 
Nina
19 October 2007 @ 09:36 pm
Drugi tydzień, czy trzeci? Aa, trzeci. Wróć. Trzeci tydzień już studiuję, ale moim wewnętrznym uchem i nosem czuję, że to nie potrwa długo. Może się skończyć całkiem brutalnie tak gdzieś około stycznia/lutego, kiedy to zacznie się sesja xD

No dobra. No to meme, zobaczone u [info]panna_sol a potem także u [info]kocyk_cyk. U obu moich panien rozwiązane, wiec pora na mnie. Od razu mówię, że te 20 zdań nie będzie szczytem kreatywności.

Dwadzieścia zdań. Twoim zadaniem jest zgadnąć, które są prawdziwe, a które nie :)

1. Zawsze pamiętam swoje hasła na forach, albumach etc
2. Mam mocną głowę, zawsze na imprezach padam ostatnia.
3. Zawsze mam jakieś wolne, zaoszczędzone pieniądze na czarną godzinę.
4. Nigdzie nie ruszam się bez papierosów.
5. Mam zapalniczkę w kieszeniach wszystkich spodni i kurtek.
6. Jestem pedantką.
7. Lubię mieć ułożone swoje seriale alfabetycznie.
8. Nie przepadam za fantastycznymi książkami.
9. Mam słabość do rudych facetów.
10. Nie mam ani jednego kwiatka w moim pokoju.
11. Jestem wytrwała w tym, co zaczynam.
12. Chciałabym umieć grać na saksofonie.
13. Łatwo mnie podejść i wkurzyć.
14. Mam pecha do wszystkich elektronicznych sprzętów.
15. Nie lubię zapachu nowych książek.
16. Nie śpiewam przy ludziach.
17. Uwielbiam orzechowe słodycze.
18. Jestem nałogowym herbatopijcą.
19. Jestem fotogeniczna i na zdjęciach wychodzę dużo lepiej niż w rzeczywistości.
20. Kocham Gdańsk.
 
 
Current Location: Katowice
Current Mood: good
 
 
Nina
30 September 2007 @ 02:20 pm
Jutro zaczynam. OMFG. Jestem tak zestresowana, że nie mogę przełknąc nic. Tak więc żyję na herbacie i papierosach. Brafka dla mnie. Cholera, przecież ja się nie nadaję na studia, wywalą mnie po pierwszym tygodniu, aaaa.
Ja chcę do przedszkola. Do zabawek, kredek i leżakowania. Do pań, które nie krzyczą.
Kurwa, źle ze mną xD

Nie mam nawet pojęcia, jak miałabym się odstresować. Ginę. Aaaa...

Wczoraj przedawkowałam seriale.

~The 4400 - zakończyłam 4 sezon, który nawiasem mówiąc podobał mi się dużo bardziej niż trzeci, miał boskie zakończenie (popłakało mnie, ofc ==") i niestety wygląda na to, że będzie kolejna seria...
~Gossip Girl - totalnie głupiutki serial, ale obejrzałam dwa epy i mam zamiar ściągać dalej, bo trochę mi podszkala język, poza tym, fajnie sobie posłuchac Kristen Bell. Co nasuwa mi skojarzenie z tym, że mam straszną ochotę na rewatcha VM.
~Ugly Betty - rozpoczęcie sezonu mruuuu. Srsly, zkończyli poprzedni świetnie, ten rozpoczęli jeszcze lepiej. Kocham motyw Hilda/Santos *.*
~Private Practice (co prawda nie wczoraj, ale cóż ;) ) - Cooper, Cooper i jeszcze raz... Cooper. Kocham Adelsteina, wspominałam juz o tym? Poza tym Addie *.*

Zostało mi jeszcze GA, które -jestem niemal pewna - spodoba misię, ale czekam na wieczór, kiedy będę już maksymalnie zestresowana, obejrzę i może mnie odpręży. A może nie.
 
 
Current Location: dzień przed studiami
Current Mood: stressed
 
 
Nina
04 September 2007 @ 10:22 pm
O. Mój. Boże. Nie dopuszczałam do siebie myśli, że wciąż istnieją wsie, gdzie nie ma bieżącej wody, łazienki i ubikacji w domu. Sądziłam, że wychodki drewniane służą dziś li i jedynie jako eksponaty muzealne, czy coś w tym guście. A już na pewno nie myślałam, że coś takiego może być w wiejskim domku mojej przyjaciółki, która w sobotę wychodziła za mąż, zaprosiła nas na wesele i spanie w tymże domku. No i zonk. Pozwólcie, że nie napisze nic poza tym, że jak przyjechałam do domu, to po raz pierwszy zamiast rzucić się od razu do komputera, zamknęłam się w łazience na tyle czasu, że musieli sprawdzać, czy jeszcze żyję.

Wesele ogółem było fajne, gdyby tylko nie taka ilość zapieprzania w kuchni i obijające się kucharki przed, podwalający się (w niezbyt cywilizowany sposób) szwagrowie/kuzyni młodej pary w trakcie i ciężarny (w 9 miesiącu ciąży, tydzień przed terminem) kierowca po weselu.

Było śmiesznie xD

Tak bardzo tęskniłam za moim dziupkami, ze pakowałam się, jakby mnie ktoś gonił xD
I tak cud chyba, ze niczego nie pozapominałam, bo Robert na ten przykład, kiedy jechaliśmy już w samochodzie, z dworca pkp, po dłuższej chwili ciszy odezwał się:
"Tak między Bogiem a prawdą, to gdzie jest mój garnitur?"
Zaznaczę, ze był na wieszaku, w pokrowcu, więc zapomnieć go i nie przypomniec sobie o tym przez jakieś 5 godzin było z naszej strony mistrzostwem xD
A i jeszcze jedno - mam dość disco polo na jakiś rok.
Amen.
 
 
 
 
Nina
26 August 2007 @ 10:48 pm
Wybierz dwunastu bohaterów z twoich ulubionych fandomów, potem odpowiedz na pytania pod linkiem. Nie patrz na pytania wcześniej!


1. Paul Kellerman [PB]
2. Dean Winchester [SPN]
3. Meredith Grey [GA]
4. Preston Burke [GA]
5. Logan Echolls [VM]
6. Sawyer [LOST]
7. Seth Cohen [The OC]
8. Denny Duquette [GA]
9. Ben Linus [LOST]
10. Addison Shepherd [GA]
11. Syriusz Black [HP]
12. Susan Mayer [DH]

 
 
Current Location: sprzed monitorka
Current Mood: exhausted
 
 
Nina
26 August 2007 @ 10:36 pm
Tadam.

Jestem. I nie dość, że jestem, to nawet piszę. Ofc nie tknęłabym tego lj'a dzisiaj, bo nie mam nawet na niego za bardzo siły, gdyby nie kopniaki od Sol, Granmora i Heavena - bardzo Was nie kosiam xP

Jak to dobrze być dużą dziewczynką. Możesz pić ile wlezie, palić prawie-przy-rodzicach (bo już wiedzą, ale wciąż nie palisz przy nich, bo jesteś głupia i ci głupio xP) a w ramach pamiątek z wakacji przywozisz pięć zapalniczek, które twój chrzestny dostał promocyjnie xD (trzy z nich, nawiasem, mają oczojebne kolory o trochę mi wstyd nimi gdziekolwiek odpalać, ale cholera z tym ^^)

Tak mniej optymistycznie - boli mnie podniebienie, za 3 (no, 4) dni wyjeżdżam na ślub przyjaciółki a nie mam ani sukienki, ani prezentu, ani co gorsza kasy na jedno albo drugie.
Uwielbiam bycie biedną i bezrobotną (jak stwierdził Mateusz 'my jesteśmy z innej krwi. tej bardziej leniwej', co sprawdza się w stu procentach).

Strasznie i nieziemsko za wszystkimi tęskniłam, ale i tak było zajebiscie. Ostatnie dni już trochę mniej ciekawe, ale od soboty do piątku non stop zabawa, śmiechy, hazard i alkohol xD

Brakowało tylko facetów (dla reszty mojego towarzyHa kobiet xP) ale jakoś daliśmy radę.
Podsumowując - Nin wrócił ^^
 
 
Current Location: W końcu Katowice *.*
Current Mood: happy
Current Music: słychać erkę, poza tym cisza.
 
 
Nina
04 August 2007 @ 04:17 pm
...  
I znów, LJ miał swoje gorsze dni, kiedy nawet nie dychał. Przeżywam coś na kształt kryzysu twórczego, siedzę już piętnaście minut nad pustym okienkiem i nie umiem zacząć. Napisałam wczoraj coś DH'owego i to chyba wyczerpało mnie w całości. Crap.
Seriale odmóżdżają. Robię rewatcha Ugly Betty, jestem w połowie sezonu, GA, gdzieś tak na początku drugiego i... aa Supernaturala, ale to tylko nocami, więc jestem dopiero na 7 odcinku.
I chce mi się wymiotować. Zapewne dlatego, że w nerwach-Bóg-wie-na-co wypaliłam pół paczki papierosów.
Dobra, wystarczy. Idę ponarzekać gdzie indziej.
 
 
Current Location: Katowice
Current Mood: apathetic
Current Music: ga soundtrack
 
 
Nina
13 July 2007 @ 10:35 pm
...nawet bardzo misie nie chce. Ogólnie jestem na 'nie'. Wrr, wrrr. Pieprznięty komputer nie odtwarza mi dźwięku przy 3 sezonie GG, Twin Peaks to nudy i na coś jeszcze miałam ponarzekać, ale oczywiście wypadło mi z głowy. A, własnie, ojciec zajął mi łazienkę, więc stąd pewnie ta notka.

Powiedzcie mi, jaka matka zwraca się do dziecka, które wraca strudzone do domu, PRZED północą, słowami 'Bardzo jesteś nawalona?'? Proszę, jak ja mam potem być normalna w takim domu, wychowując się przy takich ludziach? Srsly...

Najpszyjaciólka ma już wyniki, wie ze będzie studiowała, kupę ludzi już wie, tylko ja nie, bo UŚ przekazuje wyniki dopiero w poniedziałek. Świetnie. I tak się pewnie nie dostanę. Pieprzę. Idę się myć.
 
 
Current Mood: angry
 
 
Nina
09 July 2007 @ 10:45 pm
A właściwie poimprezowy.
Od soboty chodzę jakaś taka zakręcona, co zresztą nie jest niczym nowym. Troy mi wczoraj powiedziała, że ja jestem zawsze 'nieteges' i pewnie coś w tym musi być xD
Mam 4 tom Wiedźmina = przepadłam *.* Mimo że siedzę teraz przy komputerze, nie jestem w stanie skupić się ani na oglądaniu, ani na pisaniu (chociaż mam straszną ochotę napisać jakiegoś ficka...) tylko myślami błądzę gdzies obok Geralta xDDDDD co mi się już dawno nie zdarzyło. To znaczy, tak bardzo 'wpaść' w to, co czytam.

NiemaSola .______.
Siedzimy z Troy dzielnie, ale doskwiera nam brak kąf ._____.
Nawet papierosy wypalane po północy, w przerwach między grą i kąfowaniem nie są już takie same. No dopsz. Zaczynam dramatyzować i wjeżdżać na wysokie ce xD

Ponagrywałam seriale dla Troy, zaczęłam nagrywać płytki dla Sol, wkurzył mnie Ponton, znów dzisiaj odłączył internet na całe dwie godziny ==" srsly... kiedyś zejdę na 13 piętro i mu nakopię do tego grubego tyłka.

Skoro już w temacie imprez, pięcdziesiatka ojca była nadzwyczaj udana, nawet gdybym nie wypiła nic też by taka była, bo przecież wypiłam niewiele ^^
Wydaje mi się, że pan M. albo jest znów taki jak kiedyś, albo to coś ze mną :)

Anyway, walczę z sobą żeby nie wyłączyć kompa (o zgrozo, przed północą? o.O) i nie iść czytać xD
Butów zawieźć ofc nie pojechałam =="
 
 
Current Mood: lazy
 
 
Nina
01 July 2007 @ 08:26 pm
Piszę dopiero teraz, bo musiałam trochę poświętować, poopijać i generalnie przyzwyczaić się do wyników jakie mam. No to dobra, się chwalim:
polski (rozszerzony) 82%
angielski (podstawowy) 92%
WOS (rozszerzony) 68%
Tadam ^^

Jutro ide uiścić wpłatę rekrut. i tylko czekać na to, aż mnei nie przyjmą xD
 
 
Current Mood: excited
 
 
Nina
29 June 2007 @ 12:22 am
jestem ujebana. żartami, głupia gadką i dosłownie ujebana-zmęczona. nie mam nawet siły pisać wielkimi literami, a to już znak, że jest kiepsko.

poszłam z sylwią do ośrodka szkolenia dla kierowcow, ofc nie byłybyśmy sobą, jakbyśmy wcześniej nie poszły na piwo. ustaliłyśmy wersje, że jak na tych badaniach lekarskich (iść na badania pod wpływem potrafi tylko ona. albo ja.) każą jej dmuchać w alkomat, to powie, że zjadła kilogram kwaśnych jabłek i teraz jej fermentują w żołądku. stara, wyświechtana fraza, ale cóż.
dmuchać nie kazali.
tak jak obawy, że po podaniu wagi zamiast samochodu osobowego przydzielą jej autobus albo ciężarowkę. ona mnie zabija xDDDDDDDDDD

ziewam tak bardzo, że zaraz połknę monitor, jutro mam wyniki z matur, ale niemabata, siedzę xD
 
 
Current Location: Katowice
Current Mood: sleepy
Current Music: radio, nawet nie wiem jaka stacja O.o
 
 
Nina
28 June 2007 @ 01:46 pm
Mój genialny ojciec (kiedy na pytanie czy będę jadła obiad, odpowiedziałam że nie, bo przed chwilą jadłam sniadanie) zauważył że sobie poprzestawiałam dobę. Gratulacje, tato, zauważyłeś to po dwóch miesiącach prowadzenia takiego trybu życia przeze mnie. *brafka dla taty*

Coś mnie kaszelek męczy, z rodzaju tych pańskich, a może popapierosowych, sama nie wiem. Pewnie to drugie, ale nawet nie mówie głośno. *niemówigłośno*
I zepsuła mi sie zapalniczka, ale zmartwychwstała, przynajmniej na chwilę.

Przymierzam sie do znalezienia pracy, wciąż tylko w teorii. Ale poczyniłam już dalej idaće przygotowania, bo podowiadywałam się już o agencje, książeczkę sanepidowską i te pe (uj z tym, ze praktycznie nadal nic nie wiem, ale liczą się chęci).

A tak btw, to mam dwie kolejne serie GG, dociągnę jeszcze dwie i będę miała komplecik 7 sezonów *.*

No dobra, ide pod prysznic i może zjeść jakieś śniadanie, bo nawet jeszcze nie poczesałam włosów.
 
 
Current Location: Katowice
Current Mood: determined
Current Music: soundtrack do Moulin Rouge *.*